Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
5. Rozdział piąty: "Pogodna wesołość jest nagrodą uczciwego życia."
Tak, więc notkę postanowiłam wkleić jeszcze dziś, b o nie wiem jak to będzie jutro z moim dostępem do kompa, a nie chce was zawieść. Co do następnej notki to nie wiem czy się pojawi, bo razem z innymi jadę na mecz Legii Warszawa i wracam w sobotę w nocy, a potem pewnie wstanę późno i trzeba będzie posprzątać itd. Więc nie wiem jak to będzie. Ale już nie zanudzam i zapraszam do czytania i komentowania!! :*
***
Gdzieś niedaleko Londynu pędził pociąg Londyn - Hogwart, zwany Hogwardzkim Expresem. W pewnym przedziale zasiadała najstarsza młodzież z Gryffindor'u. Mianowicie mam na myśli 'Czwórkę Wspaniałych' i ich przyjaciółki : Lily, Julię i Emmę.
Póki co, podróż mijała w miarę 'spokojnie', o ile podróż z Huncwotami można było nazwać spokojną. Po kolejnym świetnym kawale opowiedzianym przez James'a Potter'a, rudowłosa prefekt Gryffindor'u - Lily Evans nie mogła dłużej udawać, że ją to nie bawi, co jest równe temu, że nie wytrzymała i szczerze się roześmiała. Nie obyło się to bez żartobliwych komentarzy przyjaciół.
-Ludzie!! Ruda się śmieje!!Trzymajcie mnie, bo nie wytrzymam!! To historyczne wydarzenie trzeba zapisać!!- krzyknął wciąż się śmiejąc Łapa
-Bardzo śmieszne..-powiedziała Ruda i wystawiła język Black'owi. Potem znów można było słyszeć śmiech młodzieży, dopóki nie przerwał go krzyk:
-Rany boskie!! Zebranie prefektów!! Zapomniałam!! Remus musimy..- panikowała Lilka, nie dane jej było jednak dokończyć.
-Oj cicho Lilcia wyluzuj. Mój Remusik nigdzie się stąd nie rusza. Ty jesteś taka mądra i taka dobra przyjaciółka, że na pewno coś wymyślisz i go usprawiedliwisz. Masz taką bujną wyobraźnię i tak kłamiesz, że każdego oszukasz. Liczymy na Ciebie, nie zawiedź nas.
-Hej!! Ale dlaczego to ja mam iść? Może mi też się nie chce iść samej!! Remus jest prefektem, a to zobowiązuje..-próbowała dopiąć swego Lilka.
-No wiesz nie musisz iść sama. Pójść z Tobą?- podsunął delikatnie James, nie chcąc się narzucać.
-Nie James nie musisz. Ty zabawiaj publikę, a ja zajmę się swoimi obowiązkami. Wymyślę coś. To do zobaczenia później.
-Ale co będzie jak się zgubisz? Albo jakiś Ślizgon Cię zaatakuje, albo zatrzaśnie się przedział dla prefektów?
-James, od kiedy jesteś pesymistą?- zapytała ze zdziwieniem Lilka
-Lil on nie jest pesymistą- wtrąciła Julia
-On po prostu się o Ciebie martwi.- dodała po chwili
-AA.. Nie martw się James poradzę sobie. W razie czego będę się drzeć, nie wątpię że usłyszysz- i tu puściła mu oczko i wyszła. On natomiast stał dalej oszołomiony jej zachowaniem. Po chwili wrócił jednak do, jak to ujęła Ruda, zabawiania publiki..
***
Po pewnym czasie dotarła do wagonu prefektów, ale ku jej zdziwieniu nikogo tam nie zastała. Po chwili podeszła do niej młoda kobieta z uśmiechem i przedstawiła się:
-Witam. Mam na imię Cornelia Andrews, jestem nową nauczycielką Obrony Przed Czarną Magią. Ty zapewne jesteś jedną z prefektów. Miło mi.
-Och dzień dobry pani profesor. Mi także miło panią poznać. Lilyann Evans prefekt Gryffindor'u, 7a klasa.
-Pewnie zdziwiła Cię ta pustka..
-Nie przeczę.
-Tak więc prof. Dumbledore prosił o przekazanie, że w pociągu nie będzie dziś zebrania, ale za to odbędzie się ono podczas uczty i przed nią. A jeżeli jesteś z Gryffindor'u mogłabyś poprosić drużynę Quidittha, aby przyszła razem z Tobą i drugim prefektem, dobrze?
-Tak, tak oczywiście. A mój kolega nie mógł przyjść..yy..wypadło mu coś..ee..właściwie to źle się poczuł i został w przedziale.
-Dobrze nie ma problemu, ale mu to przekaż dobrze?
-Oczywiście pani profesor. Do widzenia i życzę miłej podróży.
-Dziękuję Lily i nawzajem. Do widzenia.
***
W przedziale nadal panował hałas, a nierozgarnięta młodzież cały czas się śmiała. Było ich chyba słychać w całym pociągu. James Potter tzw. Rogacz miał już zabierać się za opowiadanie kolejnego świetnego kawału, ale przeszkodziła mu w tym rudowłosa piękność wchodząca do przedziału.
-O Lilcia! Już wróciłaś? Co tak szybko?- spytała się zaciekawiona Julia.
-Heh, spotkania nie było. Przynajmniej nie teraz. Za to będzie przed i na uczcie co jest równe z tym, że kolację spędzę u dyrektora na dywaniku. Nie bardzo mi się uśmiecha taka opcja. A z tego co wiem to ty James i ty Syriusz jesteście w drużynie Quidittha?-tu poczekała na to aż potwierdzą kiwnięciem głowy i kontynuowała:
-Tak więc upoważniam was, żebyście zebrali pozostałości po drużynie i razem ze mną i Remusem zgłosili się do dyrektora.
-Co? No i po jakiego grzyba?!- oburzył się Łapa
-A nie domyślasz się o co chodzi? Macie kapitana? Bo z moich informacji to ostatni odszedł w zeszłym roku?- podsunęła Lilka
-A no chyba, że. Z tego co wiem nikt nie dostał odznaki.- dopowiedział James
-No a my z Remusem to pewnie po to, bo dyrektor z tego co wiem nikomu nie przydzielił odznak prefekta naczelnego, więc nie mogliśmy mieć spotkania bez osób nadzorujących. Przecież ktoś nam musiał przekazać inf. ale nie miał kto. Więc sprawa wyjaśniona. Teraz tylko czekać aż dojedziemy do Hogwartu. Ja idę się przebrać w mundurek, bo potem mi się nie będzie chciało. Wam też radzę.
***
Ok.5 godz. później przyjaciele wysiadali już z powozów, które zawiozły ich pod sam Hogwart. Prefekci wszystkich domów i drużyna Quidittha Gryffindor'u udała się w stronę gabinetu dyrektora.
Czekał już tam na nich prof. Dumbledore we własnej osobie.
-Zapraszam do środka.- Ok. 15 osób wraz z dyrektorem wwaliło się do gabinetu. Na każdego czekało już krzesło.
-Zastanawiacie się pewnie po co przełożyłem wam zebranie. Tak więc miałem tyle spraw na głowie, że całkowicie zapomniałem o prefektach naczelnych i o kapitanie drużyny Gryffindor'u. Tak więc żeby nie przedłużać. Najpierw proszę, żebyście podeszli tu po jednej osobie z każdego domu po hasła do waszych domów i innych miejsc dostępnych dla was.-gdy tak się stało dyrektor ogłosił:
-Tak więc teraz przekażę odznakę kapitana drużyny..którą dostaje Syriusz Black!- wszystkich zamurowało. Lily była pewna, że to James zostanie kapitanem tak jak i on sam. Oczywiście cieszył się razem z przyjacielem, ale było mu przykro bo pracował na to od początku trenowania tego sportu.
-Tak więc drużyna Gryfonów może odejść.- Tu podniosła się cała drużyna
-Oprócz James'a Potter'a. Jego proszę aby został jeszcze na momencik.- James zdziwiony usiadł obok Lily i czekał co dalej się wydarzy.
-Teraz pora rozdać odznaki prefektów naczelnych. Długo się nad tym zastanawiałem, ale zdecydowałem, że tak będzie odpowiednio. Prefektami zostają Lily Evans i.. James Potter!!- Lilkę wryło i to podwójnie. Nie dość, że to ona została prefektem naczelnym to jeszcze James. Nie mówiąc o reszcie. James spadł z krzesła z wrażenia. Dopiero po chwili wszyscy ocknęli się z amoku i James wraz z Lily poszli odebrać odznaki.
-A teraz wszyscy są zwolnieni oprócz Jamesa i Lily.- cała masa ludu opuściła gabinet dyrektora. Pozostała tylko trójka. Dyrektor, Ruda i Rogacz.
-No uśmiechnijcie się. Chyba cieszycie się z zaszczytu?
-Och, ależ tak. Tylko jestem nieco zaskoczona, ale nie podważam pańskiego wyboru.-powiedziała Lil i przelotnie spojrzała na James'a.
-Dobrze. Lily proszę Cię powiedz James'owi o wszystkim, bo nie chce wam marnować czasu i zanudzać. Tu macie hasła do wszystkich miejsc w szkole. Macie prawo być na korytarzach przez całą noc, pod warunkiem, że patrolujecie korytarze. Oczywiście można powiedzieć w przenośni, że to będzie patrolowanie korytarzy. Dobrze możecie już iść. Aha i jeszcze jedno tylko wy możecie odejmować punkty. Po ostatnich nadużyciach (czyt. Ślizgonów) musiałem nieco pozmieniać prawa prefektów, ale to już wszystko dłużej was nie trzymam. Dobranoc.
-Dobranoc panie dyrektorze.
-Tak, dobranoc.
***
Mam nadzieję, że notka się podoba. Pozdrawiam i do zobaczenia, ale nie wiem czy niedługiego :* Komu się podobało niech komentuje!! :)
ღ♥Kasey♥ღ pią wrz 07 / 09:07:25 [
Powrót]
Komentuj
Zapraszam na nowy rozdział "Najgorsza Wiadomość"
Carmen nie wrz 07 / 09:00:59
| brak www IP: 87.105.130.49
Zapraszam na nowy rozdział:D
Leszczyk sob wrz 07 / 10:18:42
| brak www IP: 83.13.138.170
Szukam blogów z opowiadaniem o Lily Evans i trafiam na twój. Powiem szczerze: Super blog!!! Dodaję do linków i życzę wspaniałych notek i weny na pisanie! ;) Pozdrawiam
Olka - www.lily-hogwart.wjo.pl
olka pią wrz 07 / 08:55:43
| brak www IP: 83.5.50.83
Zajebioza.....sory chcialam powiedziećfantastyczne!!
Lily black czw wrz 07 / 07:35:57
| brak www IP: 83.8.205.164
Super notka. Czekam na następną :)
Ania sob wrz 07 / 07:39:31
| brak www IP: 83.11.21.11
A u mnie... NJUS!Ha!:D Zapraszam do czytania :)
Kim Potter sob wrz 07 / 01:49:13
| brak www IP: 83.27.232.100
Hahaha... Łoś i prefekt naczelny... Nie no to niemożliwe! Po prostu nieziemiskie połączenie:) Udało Ci się mnie rozbawić i to bardzo:D Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na kolejną notkę*
Leszczyk pią wrz 07 / 10:48:07
| brak www IP: 83.13.138.170